Cześć,
Dzisiaj przyszła pora na pokazanie pamiątki Pierwszej Komunii. Jej fragmenty pokazywałam już we wcześniejszych postach, ale teraz mogę pochwalić się efektem końcowym.
Przy tej pracy zdecydowałam się na mało popularne posunięcie- nie wpisałam imienia ani daty. Chciałam, żeby pamiątka ta zawisła na ścianie na okres dłuższy niż maksymalnie parę lat po tym wydarzeniu. Jako, że tematem przewodnim nie jest kielich ani księga, obrazek może być przekazany również innemu dziecku w rodzinie.
Długo szukałam odpowiedniego wzoru, ponieważ te popularne są niestety bardzo krzykliwe. W związku z tym, że mniejszych prac nie wyobrażam sobie bez konturowania, wybór padł na ten właśnie wzór. Niestety backstitche musiałam robić wg własnego uznania, ponieważ te we wzorze były schodkowe (jeżeli wiecie co mam na myśli)
Poniżej klasycznie kilka zbliżeń i obrazek po oprawie
pozdrawiam
Ewa
niedziela, 6 maja 2018
niedziela, 29 kwietnia 2018
Żyrafy- koniec
Mam nadzieję, że Wam się podobają. Mnie bardzo. Tym razem postanowiłam oprawić je w granatowe passepartout. Większość prac oprawiam w białe, ale tym razem stwierdziłam, że przyda im się trochę koloru. Nie wiem jeszcze gdzie zawisną. Na razie przenoszę z miejsca na miejsce i przymierzam:)
Wzór wybrałam nietypowo, bo pod ramkę, którą już miałam w zapasach. Znalazłam ją przy przeprowadzce i stwierdziłam, że nie może się zmarnować. Kiedyś były w niej trzy pocztówki ułożone obok siebie. To taka bardzo charakterystyczna potrójna ramka z IKEI.
Myślę, że żyrafy prezentują się w niej całkiem ciekawie.
Jak zwykle kilka zbliżeń na szczegóły i efekt końcowy.
Spokojnej niedzieli!
niedziela, 22 kwietnia 2018
Ikona Jezusa ukończona
Cześć,
dziś kolejna, ostatnia już odsłona Ikony Jezusa. Chociaż została ukończona już jakiś czas temu, nie pokazywałam jej, ponieważ nie była wykonturowana i nie mogła doczekać się oprawy.
Najpierw zabrakło upatrzonych do niej ramek, a później nie składało się, żeby skończyć backstitche. Jak tylko ramki się pojawiły, od razu kupiłam cztery- dwie dla mnie i dwie dla mamy, która popełnia te same hafty.
Pracę rozpoczęłam pod koniec grudnia, ale jak już pewnie zauważyliście, robię kilka prac jednocześnie. Tak, żeby się nie nudziło:)
Poniżej wrzucam kilka zbliżeń haftu
i na koniec gotowy oprawiony. Niestety wczorajsze słońce nie pozwoliło mi zrobić lepszych zdjęć:(
dziś kolejna, ostatnia już odsłona Ikony Jezusa. Chociaż została ukończona już jakiś czas temu, nie pokazywałam jej, ponieważ nie była wykonturowana i nie mogła doczekać się oprawy.
Najpierw zabrakło upatrzonych do niej ramek, a później nie składało się, żeby skończyć backstitche. Jak tylko ramki się pojawiły, od razu kupiłam cztery- dwie dla mnie i dwie dla mamy, która popełnia te same hafty.
Pracę rozpoczęłam pod koniec grudnia, ale jak już pewnie zauważyliście, robię kilka prac jednocześnie. Tak, żeby się nie nudziło:)
Poniżej wrzucam kilka zbliżeń haftu
i na koniec gotowy oprawiony. Niestety wczorajsze słońce nie pozwoliło mi zrobić lepszych zdjęć:(
niedziela, 15 kwietnia 2018
Żyrafy cz.2
Cześć
Kilka tygodni temu pokazywałam Wam nogi:)
Niestety w ostatnim czasie pochłonęły mnie niespodziewane prace- pamiątka z okazji rocznicy ślubu i I Komunii. Nie oznacza to, że żyrafy leżały odłogiem. Jedna jest już praktycznie ukończona.
Tutaj chciałam Wam pokazać cały kawałek materiału przeznaczony pod żyrafy. Wychodzi na to, że szyja będzie rzeczywiście dłuuuuga:)
Kilka tygodni temu pokazywałam Wam nogi:)
Niestety w ostatnim czasie pochłonęły mnie niespodziewane prace- pamiątka z okazji rocznicy ślubu i I Komunii. Nie oznacza to, że żyrafy leżały odłogiem. Jedna jest już praktycznie ukończona.
Tutaj chciałam Wam pokazać cały kawałek materiału przeznaczony pod żyrafy. Wychodzi na to, że szyja będzie rzeczywiście dłuuuuga:)
niedziela, 8 kwietnia 2018
Pamiątka I Komunii Świętej- Anioł Stróż
Cześć,
Żeby nie było, że się lenię:)
Dziś pamiątka Komunii. Trochę nietypowa, bo Anioł Stróż. W tym roku specjalnie zrezygnowałam z typowych pamiątek komunijnych. Powodów jest kilka, ale najważniejsze jest to, że obdarowana nie posiada w swoim pokoju obrazka Anioła Stróża, a ja po ubiegłorocznym maratonie pamiątek komunijnych nie zniosłabym kolejnego kielicha:) link tutaj
długo zastanawiałam się, czy pokazywać tę pracę na takim etapie. Brakuje bowiem całej masy backstitchy, które tym razem zostawiłam sobie na koniec. Przede wszystkim brakuje zaś całego Anioła:). Stwierdziłam jednak, że nawet bez nich nie ma tragedii.
Wzór odnalazłam w czeluściach internetu, a wykonywany jest na Aidzie Zweigart mulinami DMC
pozdrawiam
niedziela, 25 marca 2018
Pamiątka z okazji rocznicy ślubu- ukończona:)
Cześć,
dzisiaj pokazuję Wam moją trzecią, ukończoną w tym roku pracę. Pierwszą część przedstawiałam dwa tygodnie temu. Dziś udało mi się ją dokończyć i oprawić.
Po historię, dlaczego akurat ten wzór odsyłam do mojego poprzedniego posta.
Obdarowani nie znają adresu tej strony, więc mogę bez obaw ją tu umieścić.
Jak to zwykle bywa z wzorami M.Powella, haftuje się je niesamowicie szybko i przyjemnie.
Całość została wykonana na aidzie 18ct Zweigart mulinami Anchor. Na cały wzór składa się niedużo, bo ok. 10 000 xxx oraz cała masa backstitchy. To właśnie one odpowiadają za czasochłonność tego obrazka.
Oprawiłam go w ramkę z Ikea i nawet udało mi się skorzystać z fabrycznego passe-partout:)
Dopiero po oprawieniu okazało się, że w jednym miejscu nie "domalowałam" bachstitchy. Mam nadzieję, że jakoś ujdzie. Najwyżej powiem, że tak powinno być:)
pozdrawiam
Ewa
dzisiaj pokazuję Wam moją trzecią, ukończoną w tym roku pracę. Pierwszą część przedstawiałam dwa tygodnie temu. Dziś udało mi się ją dokończyć i oprawić.
Po historię, dlaczego akurat ten wzór odsyłam do mojego poprzedniego posta.
Obdarowani nie znają adresu tej strony, więc mogę bez obaw ją tu umieścić.
Jak to zwykle bywa z wzorami M.Powella, haftuje się je niesamowicie szybko i przyjemnie.
Całość została wykonana na aidzie 18ct Zweigart mulinami Anchor. Na cały wzór składa się niedużo, bo ok. 10 000 xxx oraz cała masa backstitchy. To właśnie one odpowiadają za czasochłonność tego obrazka.
Oprawiłam go w ramkę z Ikea i nawet udało mi się skorzystać z fabrycznego passe-partout:)
Dopiero po oprawieniu okazało się, że w jednym miejscu nie "domalowałam" bachstitchy. Mam nadzieję, że jakoś ujdzie. Najwyżej powiem, że tak powinno być:)
pozdrawiam
Ewa
niedziela, 11 marca 2018
Pamiątka z okazji rocznicy ślubu
Cześć,
niespodziewanie dla mnie zostałam zaproszona na obchody rocznicy ślubu znajomych. Kiedy byli u mnie z zaproszeniem bardzo spodobały im się moje prace, w związku z tym postanowiłam coś dla nich wyhaftować. wybór był oczywisty od pierwszej chwili, w której zakiełkował pomysł na taki prezent- oczywiście mój ulubiony M. Powell.
Już raz przymierzałam się do tego haftu, wprawdzie z okazji ślubu a nie rocznicy, ale brak czasu uniemożliwił mi jego wykonanie. W związku z tym materiały miałam już zakupione i zostało już tylko wystartować. mam nadzieję, że zdążę go zrobić do końca miesiąca. Obraz przedstawia mały kościółek, otoczony dużą ilością serc. mnie najbardziej urzekł jednak napis "Life's greatest joy is love and to be loved". Myślę, że idealny na taką okazję.
Pozostałe prace zostały niestety odłożone na bok. W planach miałam ukończenie ikony do końca lutego i właściwie prawie się udało, ponieważ zostało mi już tylko trochę backstitchy. jak tylko ją oprawię, też na pewno ją tutaj pokażę.
A na razie trochę zbliżeń na postępy mojej aktualnej pracy.
Mam nadzieję, że Wam się podoba, pozdrawiam
Subskrybuj:
Posty (Atom)