niedziela, 15 kwietnia 2018

Żyrafy cz.2

 Cześć

Kilka tygodni temu pokazywałam Wam nogi:)

Niestety w ostatnim czasie pochłonęły mnie niespodziewane prace- pamiątka z okazji rocznicy ślubu i I Komunii. Nie oznacza to, że żyrafy leżały odłogiem. Jedna jest już praktycznie ukończona.




 Tutaj chciałam Wam pokazać cały kawałek materiału przeznaczony pod żyrafy. Wychodzi na to, że szyja będzie rzeczywiście dłuuuuga:)




niedziela, 8 kwietnia 2018

Pamiątka I Komunii Świętej- Anioł Stróż



Cześć, 

Żeby nie było, że się lenię:)

Dziś pamiątka Komunii. Trochę nietypowa, bo Anioł Stróż. W tym roku specjalnie zrezygnowałam z typowych pamiątek komunijnych. Powodów jest kilka, ale najważniejsze jest to, że obdarowana nie posiada w swoim pokoju obrazka Anioła Stróża, a ja po ubiegłorocznym maratonie pamiątek komunijnych nie zniosłabym kolejnego kielicha:) link  tutaj 

długo zastanawiałam się, czy pokazywać tę pracę na takim etapie. Brakuje bowiem całej masy backstitchy, które tym razem zostawiłam sobie na koniec. Przede wszystkim brakuje zaś całego Anioła:). Stwierdziłam jednak, że nawet bez nich nie ma tragedii.

Wzór odnalazłam w czeluściach internetu, a wykonywany jest na Aidzie Zweigart mulinami DMC

pozdrawiam 



 






niedziela, 25 marca 2018

Pamiątka z okazji rocznicy ślubu- ukończona:)

Cześć,

dzisiaj pokazuję Wam moją trzecią, ukończoną w tym roku pracę. Pierwszą część przedstawiałam dwa tygodnie temu. Dziś udało mi się ją dokończyć i oprawić. 

Po historię, dlaczego akurat ten wzór odsyłam do mojego poprzedniego posta.

Obdarowani nie znają adresu tej strony, więc mogę bez obaw ją tu umieścić. 

Jak to zwykle bywa z wzorami M.Powella, haftuje się je niesamowicie szybko i przyjemnie. 

Całość została wykonana na aidzie 18ct Zweigart mulinami Anchor. Na cały wzór składa się niedużo, bo ok. 10 000 xxx oraz cała masa backstitchy. To właśnie one odpowiadają za czasochłonność tego obrazka.

Oprawiłam go w ramkę z Ikea i nawet udało mi się skorzystać z fabrycznego passe-partout:)






Dopiero po oprawieniu okazało się, że w jednym miejscu nie "domalowałam" bachstitchy. Mam nadzieję, że jakoś ujdzie. Najwyżej powiem, że tak powinno być:)

pozdrawiam

Ewa

niedziela, 11 marca 2018

Pamiątka z okazji rocznicy ślubu



Cześć,

niespodziewanie dla mnie zostałam zaproszona na obchody rocznicy ślubu znajomych. Kiedy byli u mnie z zaproszeniem bardzo spodobały im się moje prace, w związku z tym postanowiłam coś dla nich wyhaftować. wybór był oczywisty od pierwszej chwili, w której zakiełkował pomysł na taki prezent- oczywiście mój ulubiony M. Powell.

Już raz przymierzałam się do tego haftu, wprawdzie z okazji ślubu a nie rocznicy, ale brak czasu uniemożliwił mi jego wykonanie. W związku z tym materiały miałam już zakupione i zostało już tylko wystartować. mam nadzieję, że zdążę go zrobić do końca miesiąca. Obraz przedstawia mały kościółek, otoczony dużą ilością serc. mnie najbardziej urzekł jednak napis "Life's greatest joy is love and to be loved". Myślę, że idealny na taką okazję.

Pozostałe prace zostały niestety odłożone na bok. W planach miałam ukończenie ikony do końca lutego i właściwie prawie się udało, ponieważ zostało mi już tylko trochę backstitchy. jak tylko ją oprawię, też na pewno ją tutaj pokażę. 

A na razie trochę zbliżeń na postępy mojej aktualnej pracy.







Mam nadzieję, że Wam się podoba, pozdrawiam


niedziela, 11 lutego 2018

Ikona Jezusa- postępy


Dziś postanowiłam pokazać Wam postępy pracy nad Ikoną.

Do końca pozostało już niewiele i powoli wyłania się obraz całości. uzupełnią go jeszcze backstitche, których wyjątkowo przy tej pracy nie robię na bieżąco.

W tym schemacie zakochałam się, jak tylko go zobaczyłam ze względu na żywą kolorystykę, której w innych schematach raczej nie ma. Do kompletu jest jeszcze Ikona Matki Boskiej, do której mam już skompletowane materiały. Mam nadzieję machnąć ją jeszcze szybciej niż Jezusa, chociaż na tamborkach mam jeszcze kilka innych, rozpoczętych prac.

Słonecznej niedzieli życzę i pozdrawiam




niedziela, 4 lutego 2018

Nogi, nogi, nogi:)


Kto zgadnie czyje?

Dziś pokazuję Wam mój nowy projekt. Tyle przybyło od początku pracy, czyli od 27.01.
Obrazek bardzo nietypowy, bo wysoki i wąski. Przy przeprowadzce znalazłam ramkę, która jest właśnie taka- wysoka i wąska. Długo zastanawiałam się, co by w niej umieścić. Myślałam nad trzema małymi obrazkami, ale ostatecznie, gdy natknęłam się na ten wzór od Dimensions, wiedziałam, że ramka już długo nie postoi za szafą:)

Wybór padł na żyrafy:) na razie mam tyle, ale sądząc po przyjemności, z jaką robi się ten haft, już niebawem pokażę efekt końcowy.

Tyle już mam:




A tak będzie prezentować się po ukończeniu:



Z danych technicznych:

Aida Zweigart 18ct
Mulina DMC

niedziela, 28 stycznia 2018

Różana karuzela od Dimensions ukończona!!!

Dziś prezentuję Wam ukończony w ostatnich dniach haft od Dimensions- Rose Carousel.

NIesamowicie przyjemny w pracy, być może dlatego, że bardzo szybko było widać efekty. Wzór nie należał do najmniejszych, bo ponad 10 000 xxx robi swoje, a i backstitchy było sporo, do tego w różnych kolorach.

Pracę nad nim rozpoczęłam pod koniec grudnia, a dla przypomnienia- haftuję jeszcze ikonę:)

Ostatnio wpadłam w trans haftowania jednocześnie dwóch prac- nie nudzę się i jakoś tak wszystko szybciej idzie:). W związku z tym, na mój tamborek wskoczyła kolejna praca, którą pokażę w następnym poście. Również będzie zwierzęco:)

Robiąc pod koniec ubiegłego roku podsumowanie, przyrzekłam sobie jedną pracę na miesiąc- po pierwszym miesiącu-  zadanie wykonane.

Z danych technicznych:
Aida Zweigart 18 ct
Mulina DMC
Ilość kolorów: 24- w tym 2 mixy

Poniżej trochę zbliżeń:







A tak prezentuje się w całości i po oprawieniu:



Hafciarskiej niedzieli życzę:)

pozdrawiam

Ewa